Recenzja powieści „MIŁOŚĆ NA ŚWIĘTA”

miłość na święta - książka autorstwa Christiny LaurenGrudzień, to idealny moment, aby sięgnąć po książkę Christiny Lauren. „Miłość na święta” wprawi was totalnie w świąteczny nastrój. Książka jest krótka, liczy nieco ponad 300 stron. Przeczytanie jej zajęło mi trzy dni. Nie byłam w stanie jej odłożyć. Z początku czułam nieco przytłoczenie z powodu ilości postaci występującej w powieści, ale szybko zorientowałam się kto z kim i dlaczego 😉 . Pierwsze 100 stron nie było najłatwiejsze. Fabuła się dopiero rozwijała i nie wydawała się porywająca. Nie jest to książka, z której można wyciągnąć jakieś niesamowite wartości. Jest to luźna lektura na długie zimowe wieczory.

 

Uwaga! SPOJLERY! 

O czym tak naprawdę jest „miłość na święta”?

Pomysł autorek na książkę jest naprawdę przyjemny. Właśnie, AUTOREK! Ponieważ Christina Lauren to pseudonim artystyczny duetu pisarskiego – Christiny Hobbs i Lauren Billings. 

Pisarki opowiadają historię wieloletnich przyjaciół. Ludzi, którzy poznali się na studiach, spędzali razem każde święta od 30 lat, a teraz mają już dorosłe dzieci. Tradycję spędzania wspólnych świąt zamierzają kontynuować. Co roku zjeżdżali się do chatki położonej w górach, która należała do jednej z ich przyjaciółek. Lisa, czyli właścicielka posiadłości postanawia sprzedać dom. Nie stać jej dłużej na jego utrzymanie. Informacja ta przytłoczyła wszystkich. Główna bohaterka, czyli Mae wracając wraz z bratem i rodzicami po świętach na lotnisko ulega wypadkowi. Tylko, że znowu budzi się w samolocie, znowu jest 20 grudnia, znowu jadą na Boże Narodzenie do chatki i nikt oprócz Mae nic nie pamięta. Taki scenariusz pojawia się jeszcze dwa razy. Dziewczyna traktuję to jako znak od wszechświata i postanawia wiele w swoim życiu zmienić. Nie pozwala by wydarzyły się pewne sytuacje z „przeszłości” i inicjuje te właściwe. 

Książka to zdecydowana obyczajówka z dużą ilością romansu. Ciekawa, krótka historia, od której można wprawić się w bardzo zimowy, rodzinny klimat. 

Moja personalna ocena: 3/5. Nie była zła. Była nawet dobra. Ale to nie było wybitne dzieło literatury, które zostanie na zawsze w mojej powieści. Książka na weekend. 

grafika: https://ecsmedia.pl/c/milosc-na-swieta-b-iext100532748.jpg

 

Ten wpis został opublikowany w kategorii Bez kategorii. Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *